Wyprawy
Aconcagua 6962 m n.p.m.
Najwyższa góra Andów - świętych gór Inków, a zarazem najwyższy szczyt poza kontynentem Azjatyckim. Możliwość zmierzenia się z bezkresną przestrzenią Andyjskich dolin oraz doświadczenia prawdziwego smaku zdobywania gór wysokich.
Cena:
od 8900 PLN + przelot
zobacz program »



Termin

Najlepsze warunki pogodowe panują w okresie od 10 stycznia do końca lutego.


Dojazd

Najlepszym rozwiązaniem jest przelot do Buenos Aires lub Santiago de Chile, skąd dalszą podróż do Mendozy odbywamy autobusem albo samolotem. Tu można zrobić zakupy (w tym zakup gazu), oraz wykupić stosowne pozwolenie na wejście na teren Parku Narodowego Aconcagua. Przejazd do podnóży Aconcagua (Puente del Inca) odbywa się poprzez górskie serpentyny poprowadzone między bajecznie kolorowymi formacjami skalnymi. W samym Puente del Inca uwagę przyciąga Inkaski most skalny prowadzący poprzez rzekę w kierunku góry bogów. Pod mostem znajdują się naturalne termy, gdzie wypływająca ze skał woda wypłukuje liczne związki mineralne, które zastygając na powierzchni tworzą fantastyczne, kolorowe nacieki i twory skalne.


Wejście

Początek drogi rozpoczyna się na wysokości około 2700 m n.p.m. w miejscowości Puente del Inca - ostatniej osadzie na trasie do bazy pod Aconcaguą. Dalej mijamy jedynie obozy poganiaczy mułów, strażników parkowych i żołnierzy. W Puente del Inca zasadniczą część bagażu nadajemy na muły, które zaniosą je aż do bazy na wysokości 4300 m n.p.m. Tymczasem czekają nas dwa lub trzy dni podejścia. Początkowo ścieżka wiedzie trawiastymi wzgórzami, by po kilku kilometrach doprowadzić do wiszącego mostu. Po jego przekroczeniu ścieżka staje się bardziej kamienista, a roślinność powoli coraz bardziej skąpa. Nieznacznie nastromiona dróżka doprowadza nas do przytulnej kotlinki, na dnie której znajduje się obóz Confluencia (3300 m. n.p.m.). Następnego dnia czeka nas długotrwałe (9-12 godzin) podejście do bazy, ale jeśli ktoś chce to może rozłożyć ten dystans na dwa dni. Zresztą wolniejsze osiąganie wysokości jest zalecane dla lepszej aklimatyzacji niezbędnej w dalszym zdobywaniu szczytu.


Baza

"Plaza de Mulas" położona jest na wysokości 4300 m. n.p.m. i oferuje bezpłatną opiekę lekarską, wodę dostępną po obu stronach bazy a przede wszystkim wspaniałą atmosferę. Na terenie całej bazy porozstawiane są namioty bazowe, w których można skorzystać z radiotelefonu, prysznica, posiłków. To także miejsce spotkań wspinaczy z całego świata, którzy tworzą koloryt górskiego życia. Pół godziny marszu od bazy znajduje się hotelik (Refugio) oferujący poza noclegami możliwość skorzystania z łazienki, zjedzenia hamburgera z muła lub kupna piwa czy coca-coli. Są tu także dostępne kartki pocztowe z widokiem na Aconcagua, które można podstemplować pamiątkowym stempelkiem.


Nido de Condores.

W stronę przełęczy leżącej na wysokości 5300 m. n.p.m. wybieramy się najwcześniej drugiego dnia pobytu na bazie. Do przełęczy idzie się stromym podejściem, mijając linię wiecznego śniegu. Nie sprawia on jednak żadnych problemów i stosowanie raków na tym odcinku jest rzadkością. Dotarcie na Nido zabiera cały dzień. W zależności od warunków i samopoczucia trwa to od 5 do 7 godzin. Z Nido de Condores do Berlina idzie się około 3 godzin. Nazwa Berlin pochodzi on nazwy jednej z drewniany chat ustawionych tam kilkanaście lat temu przez niemieckich alpinistów. W Berlinie spędzamy ostatnią noc przed atakiem szczytowym.


Szczyt.

Wychodząc do ataku szczytowego wstajemy wcześnie rano. Trzeba się przygotować na spory chłód, szczególnie do czasu, gdy nie wzejdzie słońce. Droga na szczyt prowadzi długim piargiem, często nie ma potrzeby stosowania na tym odcinku raków. Dopiero powyżej resztek drewnianej chatki (Independecia - 6700 m n.p.m.) raki z całą pewnością będą konieczne. Na szczyt idzie się około 7 godzin, z czego najwięcej czasu zajmuje pokonanie ostatniego 200 m odcinka przed szczytem, gdzie daje o sobie znać zmęczenie i wysokość blisko 7000 m n.p.m. Ze szczytu rozciąga się wspaniały widok na południową ścianę Aconcagua oraz okoliczne szczyty, a przy dobrej pogodzie widać nawet odległy o około 180 km Pacyfik.


Powrót.

Zejście ze szczytu do Puente del Inca zajmuje dwa dni. Szkoda jednak czasu na przesiadywanie w tej skądinąd miłej miejscowości, gdy w pobliskiej Mendozie otoczonej winnicami toczy się barwne i beztroskie życie ludzi o południowym temperamencie. Przy odrobinie szczęścia można trafić na doroczny festiwal wina i skosztować doskonałych win wytwarzanych w pobliskich winnicach.


Wymagania.

Aby być w pełni przygotowanym technicznie na wyzwanie jakim jest wejście na Aconcagua trzeba zaopatrzyć się w:
  • plecak (około 60-80 litrów),
  • bieliznę antypotną,
  • komplet z polaru (kurtka i spodnie, ewentualnie bluza),
  • komplet odzieży wiatrochronnej (np. Gore-tex),
  • ciepłą czapkę,
  • skarpety wełniane i bawełniane,
  • dwie pary rękawic (zewnętrzne "łapawice", wewnętrzne polarowe lub z windstoperu),
  • "skorupy" lub ciepłe skórzane buty z możliwością dopięcia raków
  • czekan,
  • raki,
  • uprząż,
  • karabinek osobisty,
  • stuptuty,
  • kijki teleskopowe,
  • kask,
  • okulary lodowcowe,
  • krem UV z wysokim filtrem (np. UV30, UV60),
  • ciepły śpiwór,
  • karimatę,
  • pętle z taśmy rurowej (2 szt. długości ok. 2 - 2,5 m),
  • palnik butanowy, menażkę,
  • folię NRC,
  • czołówkę i zapasową baterię,
  • termos metalowy,
  • sztućce,
  • namiot,
  • aparat fotograficzny i filmy,
  • apteczkę z lekami osobistymi.
Belize Expedition 2008 BLUE HOLE DEEP DIVE