NGORONGORO
Widok na krater Ngorongoro nasuwa nieodparte wrażenie, że przy całej dewastacji naturalnego środowiska przyrodniczego, jakiej dopuszczał i dopuszcza się człowiek od tysięcy lat znaleźliśmy się w enklawie gdzie przyroda jest jeszcze zupełnie pierwotna, wszystkie zmiany zatrzymały się na zboczach, które pokonaliśmy.

Dla porządku trzeba dodać, iż obszary sąsiadujące z samym kraterem są także objęte ochroną. Należy do nich między innymi wąwóz Olduvai słynący z najstarszych odnalezionych śladów bytowania człowieka i tereny od wieków zamieszkane przez Masajów.

Występują tu niemal wszystkie zwierzęta zamieszkujące Afrykę Wschodnią na zdecydowanie mniejszej powierzchni niż np. w Serengeti. Kolejną cechą wyróżniającą Ngorongoro jest niezwykła malowniczość krateru, osiągającego średnicę od 18 do 22 km, jego ściany wznoszą się miejscami na ponad 2500 m. n. p. m i są pokryte wiecznie zielonym lasem pełnym różnego rodzaju antylop, lampartów i innej zwierzyny. Dno krateru, stanowiące naturalne pastwisko, położone jest na wysokości około 600 m. n. p. m. Liczna zwierzyna tam żyjąca nie dopuszcza do dużych przyrostów traw, dzięki temu mamy możliwość obserwacji w naturalnym środowisku takich zwierząt, jak np. szakal lub serwal. Zwierzyna ma możliwość swobodnych migracji na zewnątrz krateru jak i do jego wnętrza, jednakże znajdując w nim dużą ilość pożywienia i słodką wodę rzadko podejmuje takie wędrówki.

Po przekroczeniu bramy wjazdowej droga, którą jedziemy wiedzie lasem o szczególnie rozwiniętym najwyższym piętrze roślinności. Po minięciu wszystkich zabudowań i pomników ku czci, ludzi walczących z kłusownikami i poległych w wyniku konfrontacji z tamtejszą zwierzyną docieramy do wiodącej na południe krawędzią krateru żwirowej drogi. Od niej odchodzą dukty prowadzące na dno krateru. Po obejrzeniu niezliczonej liczby antylop, słoni, żyraf a także lwów, nosorożców, udajemy się do akacjowego lasu Lorelei i słodkiego jeziora Magadi gdzie licznie występują hipopotamy i ptactwo jakiego z całą pewnością nie spotkamy nigdzie indziej. W pierwszym z tych miejsc przy odrobinie szczęścia i cierpliwości jest szansa po południu dojrzeć zwierze nie występujące na wolności poza Ngorongoro praktycznie nigdzie- Nosorożca Czarnego.

Sam Park Narodowy Ngorongoro i jego okolice (w szczególności Karatu) dają duże możliwości noclegów o bardzo zróżnicowanym standardzie, a co za tym idzie cenach.